Kopalnia rudy żelaza, Kiruna, Szwecja
Dodano dnia 18-08-2006 / / Linki: Google Earth, Google Maps, Yahoo! Maps, Virtual Earth / Najbliżej położone miejscaKiruna jest bardzo młodym miastem. Prawa miejskie otrzymała dopiero w 1984 roku. Przedtem była górniczą osadą, zbudowaną w 1890 roku przez spółkę akcyjną „Luossavaara-Kiruunavaara Aktien Bolaget”. Niezrozumiała dla nas nazwa spółki, założonej w celu eksploatacji złóż rudy żelaza, pochodzi od dwóch wzgórz: od górującego nad osadą od strony od strony północno-zachodniej Luossavaara i wznoszącego się po stronie zachodniej Kiruunavaara. Wzgórza te – dwa twardzielce zbudowane ze skał krystalicznych – zawierają rudę żelaza w ilości 2,5 miliarda ton. Złoża sięgają głębokości 1200 metrów i są tak duże, że przy wydobywaniu 10 milionów ton rocznie nie wyczerpałyby się w ciągu 250 lat. Ich zaletą jest płytkie zaleganie, nie wymagające kopania głębokich szybów i doskonały gatunek rudy: znajdują się tutaj magnetyty o zawartości 60 – 72% czystego żelaza.[...]
Kiedy Kiruna otrzymała prawa miejskie, stała się od razu najrozleglejszym miastem świata. W jego skład weszło bowiem nie tylko dawne osiedle górnicze,ale cała gmina Jukkasjarvi o powierzchni 13 181 km z wieloma małymi wioskami, rozmieszczonymi w dolinach rzek Kalix, Torne i Lainio oraz wzdłuż linii kolejowej prowadzącej do Narwiku[...].
Przestrzenie, jakie muszą nieraz pokonać mieszkańcy Kiruny, nie opuszczając jej administracyjnych granic, są wręcz nieprawdopodobne. Dla nich to jednak nie dziwota, wszak odległość miedzy skrajnymi punktami miasta może sięgać 200 kilometrów. Kiruńczycy nie spacerują zresztą pieszo po swoim mieście, poruszają się po nim samochodami. taksówkami powietrznymi i pociągami.[...]
Największe pod względem obszaru miasto świata ma zatem najmniejszą gęstość zaludnienia; na jeden kilometr kwadratowy powierzchni przypada zaledwie dwóch „z kawałkiem” mieszkańców. Nie jest to dla kiruńczyków powód do zmartwień. Mają dzięki temu pod dostatkiem przestrzeni życiowej, nie tłoczą się w autobusach [...]
( Jerzy Samusik Podróż do Nordkapp. Warszawa 1989,WSiP, s. 106-108)
ps.
Zjazd do (załogi) kopalni odbywa się nietypowo - bo samochodami osobowymi. Po drodze znajduje się tam restauracja (piwo i papierosy są w sprzedaży) oraz sala z urządzeniami komputerowymi do zdalnego sterowania (transmisja danych po kablach "cieknących" - (nie chodzi tu o wodę a o informację) ładowarek, kotwiarek i wozów odstawczych rudy. Moje wrażenia z pobytu w tej kopalni są nieprzeciętne.
Podesłał: Benek
Zobacz wpisy z poprzednich miesięcy:
- Maj 2008
- Kwiecień 2008
- Marzec 2008
- Luty 2008
- Styczeń 2008
- Grudzień 2007
- Listopad 2007
- Październik 2007
- Wrzesień 2007
- Sierpień 2007
- Lipiec 2007
- Czerwiec 2007
- Maj 2007
- Kwiecień 2007
- Marzec 2007
- Luty 2007
- Styczeń 2007
- Grudzień 2006
- Listopad 2006
- Październik 2006
- Wrzesień 2006
- Sierpień 2006
- Lipiec 2006
- Czerwiec 2006
- Maj 2006
- Kwiecień 2006
- Marzec 2006
- Luty 2006
- Styczeń 2006
- Grudzień 2005
- Listopad 2005
- Październik 2005
- Wrzesień 2005
- Sierpień 2005
- Lipiec 2005
- Czerwiec 2005















April 13th, 2008 at 10:48 pm
W kirunie pracowałem przy rozbudowie kopalni.Miasto nie jest za piękne lecz nie ma w nim przepychu jak w większości miast europy.Komentarz który przesłał Benek w 100% jest prawdziwy pod ziemią znajdują się normalne asfaltowe drogi,kawiarnie sklepy.Jak to zobaczyłem,nie mogłem w to uwierzyć.Ale co najbardziej spodobało mi się to te piękne rzeki,jeziora,szczupaki,pstrągi,lipienie,po prostu raj na ziemi.Lecz ten klimat który tam istnieje jest nie dla mnie nie chodzi o pogodę bo to jeszcze da się wytrzymać lecz o te noce polarne wiekszość roku to ciemność lub szarówka a potem przez3 miesiące non stop widno.to nie dla mnie chociasz wycieczka w okresie letnim czemu nie.